Rozwód, a kredyt hipoteczny
Co zrobić w przypadku, kiedy nagle zdajemy sobie sprawę, że poślubiliśmy niewłaściwą osobę, z którą nie potrafimy stworzyć prawdziwego związku? Oczywiście, można przypuszczać, że to w nas tkwi wina i udać się na terapię małżeńską. Jeśli jednak wszystkie środki zawiodą, pozostaje nam tylko rozwód. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy wzięliśmy wcześniej małżeński kredyt hipoteczny.
W tym przypadku musimy dzielić cały majątek jaki mamy. Wliczają się w to oszczędności, samochód, nieruchomość. W przypadku mieszkania na kredyt, sąd może zadecydować komu mieszkanie przyznać, gorzej jest jednak ze spłatą zadłużenia. Sąd nie może zadecydować komu powierzyć dalsze spłacanie rat, poniewać bank przeliczając zdolność kredytową małżonków liczył ich jako jedność.
Rodzicom wiatr w oczyJeśli jesteś szczęśliwą mamą lub tatą nowo narodzonego dziecka, wiesz, że życia wcale nie wygląda tak różowo jak to starają się przedstawić twórcy reklam pampersów. Oprócz tego, że nie pamiętasz kiedy ostatni przespałaś całą noc i nie masz ani chwili dla siebie, bo dziecko absorbuje cały twój czas, to masz pełno wydatków związanych z wyposażeniem dziecka. I nie chodzi tu tylko artykuły higieniczne, maleństwo rośnie tak szybko, że nie możesz zapewne nadążyć z zakupem ubrań w odpowiednim dla niego rozmiarze.
Rodzina na swoim nie słabnieRządowy program Rodzina na Swoim cieszy się niegasnącą popularnością, czego dowodzą liczby. W ciągu trzech pierwszych miesięcy 2011 roku przyznano przeszło 13 tysięcy takich kredytów, na łączną kwotę 2 mln 600 mln złotych. Od początku istnienia programu udzielony tychże kredytów niemal 100 tysięcy na łączną kwotę 17,8 mld złotych. Nie ma się czemu dziwić, dzięki programowi kredytu udzielane są na korzystnych warunkach.
Jeszcze trudniej o kredyt?Niestety, ci, którzy chcą wziąć kredyt w przyszłym roku, muszą wiedzieć, że będzie o niego wiele trudniej. Jeszcze trudniej. W 2012 roku wprowadza się zasadę, że rata kredytu nie będzie mogła wynosić więcej niż 42% zarobków potencjalnego klienta. Wynika to z nowelizacji rekomendacji S, którą wydała Komisja Nadzoru Finansowego.
|
Kredyt we frankach, a "kiełbasa wyborcza"Co jest teraz temat numer jeden we wszystkich magazynach opiniotwórczych, przynajmniej w dziale finansowo-biznesowym? Chyba nie zakoczę nikogo mówiąc, że kredyty we frankach to zagadnienie, które jest teraz na językach wszystkich, niezależnie czy taki kredyt wcześniej zaciągnął czy nie. Skąd się wzięła to powszechna moda na branie kredytów we frankach? Odpowiedz jest prosta- raty są po prostu dużo mniej oprocentowane niż w przypadku kredytu w złotówkach. Mimo tego, że opcja jest ryzykowna, zwłaszcza przy kredytach, których spłacenie jest rozłożone na wiele lat. Sytuacja na przestrzeni tego czasu może się diametralnie zmieniać. Jeszcze kilka lat temu , kiedy w Polsce panowała fama na kredyty we frankach, było to bardzo korzystne w porównaniu w pożyczaniu pieniędzy w złotówkach. Raty nie były wysokie, a oprocentowanie wynosiło ok. 3-4 % (w rodzimej walucie, oprocentowanie wynosiło 7%)
Deweloperzy mają problem z kredytami?Mogłoby się wydawać, że kryzys mamy już za sobą. Niestety, banki nadal bardzo ostrożnie podchodzą do kredytowania inwestycji deweloperów. Jeśli taki stan nadal się utrzyma, będziemy musieli spodziewać się ogólnego wzrostu cen mieszkań. Czy w takim razie zyska na tym rynek wtórny? Większe szanse na kredyt mają jedynie znani i doświadczeni deweloperzy. Banki są w tej kwestii bardzo wymagające. Chcą widzieć wyniki w postaci sprzedaży i przedsprzedaży nieruchomości. Wymagany jest też dość wysoki wkład własny. Dodatkowo, zdarza się, że ingerują w projekt.
|
